Tysiące Polaków w UK straci ulgę?!

Wielu Polaków mieszkających za granicą, w tym w Wielkiej Brytanii, korzysta z tzw. ulgi abolicyjnej. Jednak polski rząd ma w planach jej wykreślenie, co spowoduje obowiązek płacenia podatku dochodowego w Polsce.

Ostatnie doniesienia “Dziennika Gazety Prawnej” informują, że w przygotowanym przez Ministerstwo Finansów projekcie nowelizacji ustaw o PIT, CIT i innych podatkach znalazł się zdawkowy zapis o wykreśleniu od 1 stycznia 2021 ulgi opisanej w art. 27g ustawy o podatku dochodowym. Bez jakichkolwiek wyjaśnień dotyczących tego zapisu.

Art. 27g dotyczy tak zwanej ulgi abolicyjnej, z której gromadnie korzystają Polacy pracujący za granicą, ale nadal mający rezydencję podatkową w Polsce.

Choć deklaracje podatkowe składają w Polsce, płacą tylko tyle, ile wymaga prawo podatkowe w tych krajach. PIT zazwyczaj występuje niewielki lub nie występuje w ogóle, bo kwota wolna od podatku bywa ustalona na bardzo wysokim poziomie, czyli odwrotnie niż w Polsce. Na przykład w Wielkiej Brytanii jest to równowartość około 61 tys. zł.

Polska ma od lat podpisane z 90 krajami z całego świata umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania. W niektórych krajach (np. Niemcy) obowiązuje wtedy tak zwane wyłączenie z progresją, oznaczające, że ani podatków, ani nawet deklaracji podatkowych w Polsce składać nie trzeba.

Gorzej jest w przypadku drugiego mechanizmu, czyli proporcjonalnego odliczenia. To rozwiązanie jest stosowane coraz częściej i na przykład od przyszłego roku będzie obowiązywać między innymi w Wielkiej Brytanii i Irlandii. minusem tej metody jest to, że nakłada obowiązek składania rocznej deklaracji podatkowej. Jednak to ma się właśnie radykalnie zmienić.

Ulga abolicyjna polega na tym, że choć z zeznania podatkowego wychodzi należny PIT do zapłacenia w Polsce, żadnego podatku nie trzeba płacić. Jeśli propozycja Ministerstwa Finansów usunięcia tej ulgi wejdzie w życie, pracujący za granicą Polacy zaczną płacić podatek dochodowy w Polsce. Jeśli za granicą płacą mniej, różnicę będą musieli dopłacić na konto polskiego urzędu skarbowego, a jeśli nie płacą w ogóle, będą musieli zapłacić według polskich reguł.

Wielu Polaków mieszkających za granicą, w tym w Wielkiej Brytanii, może to uderzyć po kieszeni, ponieważ progi podatkowe nie były podwyższane w Polsce od 2009 roku, więc w stawkę 32% wejdą już po przekroczeniu 85,5 tys. zł brutto. Nawet w Polsce jest to poziom osiągany przez wielu, choć bogaczami nie są. Ministerstwo Finansów nie tylko milczy na temat tej zmiany, ale także nie planuje jej konsultować.

Jednak już specjaliści podatkowi informują, że choć likwidacja tej ulgi może dość znacznie zasilić polski budżet, to zmiana ta może także zachęcić wielu Polaków do przeniesienia swojej rezydentury podatkowej do kraju, w którym pracują. Wtedy budżet Polski nie wzbogaci się nawet o złotówkę z ich pensji.

Dodaj komentarz